Kilka tygodni temu. Kilka dni przed gwiazdką moja kochana korporacja podziękowała mi za współprace. Spodziewałem się tego od jakiegoś czasu ale jak już stanąłem przed faktem dokonanym nie było fajnie. Pracowałem dla nich prawie 7 lat.
Dla mnie lekkiego pracoholika to jest tak jak by mój dealer powiedział
- "spadaj człowieku .. nie chce nic od Ciebie nie mam nic dla Ciebie ... "
MASAKRA!!!!
Czy da się uzależnić od korporacji? Otóż da się. Może nie od korporacji ale od sposobu organizacji dnia, rozmyciu odpowiedzialności, zadaniowego myślenia, a przede wszystkim braku wolnego czasu. Na wolności jest to największa kara ... co zrobić z nadmiarem czasu .
Narodziło się jedno i podstawowe pytanie
CO DALEJ!?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz